Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy - bądź na bieżąco :)

1.19.2020

Książki podróżnicze w podróży :)

Nowy roczek już ucieka. Trochę smutno, ale cóż - najwyższa pora, żeby pozbyć się choinki, światełek, aniołkowych ozdóbek i skończyć z tematyką świąteczną ;).

Ostatnio przeczytane książki podróżnicze:

♥. Elżbieta Sęczykowska - "Mongolia. W poszukiwaniu szamanów" (National Geographic)
♥. John Mole - "Byłem ziemniaczanym oligarchą. Jak prowadzić biznes w Rosji i nie zwariować" (Carta Blanca, seria Bieguny), i powiedzmy
♥. Belinda Jones - "Zimowe serca" (W.A.B.)

"Mongolia. W poszukiwaniu szamanów" 

Niezwykle obrazowy dziennik z (dawnych) podróży po Mongolii autorstwa Elżbiety Sęczykowskiej. Bogato ilustrowany i wydany na błyszczącym papierze - to kolejna piękna, światopoglądowa pozycja National Geographic w mojej kolekcji!

Fragment oprawy graficznej "Mongolii. W poszukiwaniu szamanów" National Geographic. Jaka szkoda, że to przykuwające uwagę zdjęcie nie znalazło się na przodzie okładki! Choć może wtedy nie dałoby się tej pozycji "złowić"  za 9,99 zł w Biedronce ;). 

Zwróćcie uwagę na kolorystykę - ta paleta barw przewija się do samego końca.

Tytuł deklaruje „w poszukiwaniu szamanów”, jednak szczęśliwie fragmenty o wierzeniach nie są przytłaczające. Ba, znajdują się głównie na końcu książki. Autorka skupia się za to na mieszkańcach tych malowniczych terenów, ich historii i dawnych polskich odkrywcach (pisze o nich w niemal plotkarskim tonie ;) ).

To zdecydowanie wartościowa pozycja, choć przydałoby się jej lekkie doszlifowanie (układ, parę powtórzeń pomiędzy rozdziałami, niedopasowanie rozmiaru części ilustracji do rozdzielczości, jak dla mnie - nieczytelna czcionka na największych zdjęciach). Niemniej, cieplutko polecam wszystkim zainteresowanym Mongolią!

"Byłem ziemniaczanym oligarchą"

Kolejna pozycja z moich ulubionych "Biegunów" Carta Blanca - poświęconych podróżom i poznawaniu świata :). Jeszcze się na tej serii nigdy nie zawiodłam!

"Byłem ziemniaczanym oligarchą" to żywa i humorystyczna relacja z przeszłych podróży i biznesowych, rosyjskich przygód Autora - Johna Mole'a - niezdarnego angielskiego przedsiębiorcy, byłego bankowca zafascynowanego różnicami kulturowymi.

Okładka "Byłem ziemniaczanym oligarchą" wydawnictwa Carta Blanca. Przed przeczytaniem zdjęcie wydawało mi się dość dziwaczne. Z perspektywy czasu - idealnie pasuje do treści ;D. Oprawa w stylu charakterystycznym dla Biegunów - dobrze wpisze się w moją kolekcję ;).

Jeśli razi Was typowo angielskie poczucie humoru, to nie namawiam. Warto jednak dać tej książce szansę. Styl Autora jest bardzo plastyczny i mimo braku elementów fantastycznych - przypomina trochę realizm magiczny. 

Muszę przyznać, że obserwacja jego zmagań w całkowicie obcym środowisku (zmieniającej się, postradzieckiej Rosji) niesamowicie umiliła mi jazdę pociągiem ;). W pewnym momencie nawet zaczęłam chichotać :D. Jak dobrze, że akurat miałam cały przedział dla siebie!

W drodze do Zakopanego. Widzicie już góry w tle? :). Uwielbiam migawki krajobrazów z pociągu! Przez takie okienko, świat się od razu wydaje ładniejszy. Ośnieżone pola i pagórki upstrzone domkami, półmroczne lasy, błyszczące w porannym słońcu jeziorka, stare, drewniane kościółki... 

A w nocy... To już zupełnie inna bajka :D. Przez ciemność za oknem człowiek wręcz dryfuje z książką. Taka mała wysepka światła... No, aż nie wsiądzie gaduła wiecznie na telefonie i na ziemię nie sprowadzi!

"Zimowe serca"

Tak trochę na doczepkę ;). "Zimowe serca" to takie przedziwne, ale urocze skrzyżowanie realistycznego przewodnika po kanadyjskim Quebecu podczas Zimowego Karnawału ze słodką, wręcz bajkową, powieścią romantyczną o tematyce zimowej. Jako osoba, która marzy o wycieczce do Kanady, od razu się tym tytułem zainteresowałam. 

Jak wrażenia? Aspekt przewodnikowy był idealny - zresztą Belinda Jones jest z tego znana. Pewnie można by tam z tą książką spacerować i się nie zgubić ;). Druga strona była już słabsza - wyraźnie przydałoby się dopracować fabułę i postaci, też żeby całość była spójna. Dopiero wtedy ta opowieść naprawdę zyskałaby na klimacie!

Przyznam jednak - nie mam skrajnie wysokich wymagań dla lekkich zimowych czytadeł. Byłabym z tej lektury o wiele bardziej zadowolona, gdyby tylko nie dość irytująca główna bohaterka - wścibska Krista, czasami naiwna, niedojrzała i skłonna do wyciągania pochopnych wniosków. „Dlaczego by nie wejść radośnie z butami w prywatne życie osób, które się dopiero co spotkało? Po co komu wiarygodne informacje? Szybko, uratujmy ich wszystkich!” - wiecie, ten typ kobiety... Efekt pogłębia jeszcze pierwszoosobowa narracja. Cóż, przynajmniej brzmi bardzo... ludzko.

Jakie są Wasze ulubione książki podróżnicze i około-podróżnicze? :)

1.12.2020

(Nieksiążkowi) ulubieńcy grudnia 2019

Witam po przerwie Kochani :). Ostatnie półtora miesiąca było dla mnie wyjątkowo absorbujące, stąd można mnie było złapać niemalże tylko na Twitterze. Nadrabiając zaległości, zapraszam na ulubieńców grudnia!

♥1. Kulig z wieczorem góralskim do rana! Już od dawna chciałam się wybrać na kulig i w końcu się udało :). Trafiła nam się świetna kapela góralska i nawet pogoda w Wiśle dopisała - bez śniegu to nie byłoby to samo! Inna rzecz, że w nocy z góry musieliśmy już schodzić na piechotę - bo nic by już po nas nie wjechało :D.


♥2. Bożonarodzeniowe spotkania, w tym wielki i energiczny zjazd rodzinny (z przypadkową, noworoczną orkiestrą dętą na mszy :D), a nawet spore spotkanie po-licealne po latach. Mam wrażenie, jakby to chwilka była, a jednak tyyyle się zmieniło!

♥3. Sylwester z salsą. Taki klasyczny. Tanecznym krokiem w 2020! :)

♥4. Z dekoracji - ogromne, czerwoniutkie gwiazdy betlejemskie. Wiedzieliście, że ich formalna nazwa to poinsecja? Ja dopiero ostatnio w jakiejś świątecznej powieści wyczytałam...

♥5. Liczne, miejskie dekoracje świąteczne, małe jarmarki bożonarodzeniowe i nawet koncert kolęd Arki Noego. Fajnie się u nas mieszka :). Poniżej widoczek jeszcze z przygotowań:


♥6. Pieczenie na cztery ręce :) i ogólnie miły, świąteczny rozgardiasz.

♥7. Familijna gra "Festiwal lampionów", idealna na leniwe, po-świąteczne popołudnia :).

A co Was oczarowało w grudniu? :)

12.27.2019

"10 randek w ciemno" Ashley Elston

Jak uwielbiam Boże Narodzenie, całe to wesołe, mega-rodzinne zamieszanie, to po całym dniu świętowania - wieczorny odpoczynek z książką bywa wręcz zbawienny :D. I wcale nie jestem w tym odczuciu osamotniona ;). Tak, m.in. o Tobie tu piszę, Opowiem ci!

W tym roku, pierwszy wybór padł na leciutkie i urocze YA:
Ashley Elston - "10 randek w ciemno" (Wydawnictwo Dolnośląskie)



Fragment okładki "10 randek w ciemno" Wydawnictwa Dolnośląskiego.
W stosunku do okładek amerykańskich, jako dodatkowe elementy pojawiają się czapka i rękawiczki - widocznie mniej przydatne w podzwrotnikowej Luizjanie ;). Szczerze mówiąc, najbardziej spodobała mi się okładka portugalska, w zupełnie innym stylu. Co myślicie?

"10 randek w ciemno" to książkowy odpowiednik słodkiej, świątecznej komedii romantycznej :).  Historia jest tak cieplutka i nastrojowa, że wcale bym się nie zdziwiła, gdyby Netflix za jakiś czas nie wypuścił jej ekranizacji :D. Mam tylko nadzieję, że do wyboru aktorów podejdą na poważnie - bo w tym typie sukces w dużej mierze zależy od postaci!

Nie przedłużając, rzućmy okiem na fabułę ;). Sophie, trzeźwo stąpająca po świecie nastolatka z podzwrotnikowej Luizjany, kończy właśnie liceum i przygotowuje się do zmiany, jaką będzie wyjazd do college'u. Dodatkowo, w jej rodzinie ma się pojawić nowy maluszek - pierwsze dziecko jej starszej siostry.

Zbliża się Boże Narodzenie. Rodzice jadą pomóc przy trudnym porodzie i wysyłają młodszą córkę na Święta do dziadków - do centrum życia licznej, zakręconej, amerykańsko-włoskiej rodziny. Tuż przed wyjazdem, Sophie postanawia zrobić niespodziankę swojemu chłopakowi - co kończy się w filmowym stylu - rozczarowaniem i szybkim rozstaniem. Ze złamanym sercem, ucieka z miasta i opowiada o wszystkim babci.

Energiczna babka, prawdziwie włoska krew i faktyczna głowa rodu, oczywiście nie może pozwolić, żeby jej ukochana wnuczka przepłakała Święta za jakimś hultajem ;). Postanawia zaangażować w sprawę nie tylko całą bliższą i dalszą rodzinę Sophie, ale też i przyjaciół z dzieciństwa. Ku przerażeniu dziewczyny - jej bliscy przyjmują powierzone im zadanie z ogromnym entuzjazmem i postanawiają zorganizować jej 10 randek w ciemno. Wszystkie w iście świątecznej atmosferze.

Czy Sophie uda się przeżyć pomysły pełnych zapału "pomocników"? Czy odnajdzie w tym chaosie siebie, a na horyzoncie pojawi się nowa miłość ^^? Wśród krewnych ruszają zakłady :D.

Sami widzicie, chwytliwa historyjka, z mocnym naciskiem na motyw więzi rodzinnych i przyjaźni. Jak pewnie podejrzewacie - z mnóstwem sympatycznych, barwnych postaci.

Znalazłam co prawda jedną dziurę w fabule, ale nie było to nic istotnego. Patrząc na biografię Autorki, widzę, że osadziła swoją opowieść w najlepiej sobie znanych realiach. To był dobry ruch! Do kreacji świata nie mam żadnych uwag. 

Podsumowując, to naprawdę urocza, leciutka, zimowa lektura. Idealna na wieczór relaksu :).

Przyznajcie się, udało się Wam ukryć na chwilkę z lekturą ;)?

12.21.2019

Jak wejść w świąteczny nastrój?

Już za chwilkę Wigilia, a większość z nas jest nadal w pędzie i w pędzie też rozpocznie Święta. I jak tu wejść w świąteczny nastrój? Jak naładować baterie tak, żeby na Boże Narodzenie podejść do świata z uśmiechem? Żeby nie dać się wyprowadzić z równowagi co bardziej irytującym osóbkom? Żeby przy tym całym rozgardiaszu nawet trochę - odważmy się to zasugerować - odpocząć? 

Poniżej parę pomysłów. I nie, świąteczne swetry nieobowiązkowe ;D.

Mikołajowo-czerwone cudo z Reserved :D

♥1. Szybko dokończyć sprawunki i już szerokim łukiem omijać sklepy, a zwłaszcza centra handlowe. Frustrujące korki i równie sfrustrowany tłum - chyba nie muszę mówić więcej?

♥2. Zrobić generalne porządki i cieszyć się lśniąco czystym domem! Wiem, wiem. Nie jest to najprzyjemniejsza część przygotowań i wszyscy marzymy o odpoczynku - ale jak dobrze jest już na starcie mieć to z głowy!

Poza tym, ludzie z natury czują się lepiej w czystym, niezagraconym otoczeniu. Pomyślcie, jak wspaniale jest się zakopać w nowej, świeżutko pachnącej pościeli :).

♥3. Włączyć świąteczną muzykę i zacząć dekorować! Czyściutki dom jest jak białe płótno dla artysty - wręcz kusi do przyozdobienia. Czy to na elegancko, czy w światełkowo - reniferowo - aniołkowym barokowym przepychu ;) - dajmy się ponieść wyobraźni! 

Ja już siebie widzę - podjadającą mandarynki - w domu pachnącym choinką :D.

Entuzjastyczny pierniczek z C&A :D

♥4. Spędzić spokojny wieczór z kakao i dobrą, świąteczną książką lub filmem. Najlepiej pod puchatym kocykiem i z ulubionymi osobami, czy zwierzakami przy boku. Dla złapania oddechu ;).

♥5. Ogólnie, spędzić trochę czasu z najbliższymi, np. przy grze planszowej. Boże Narodzenie to czas dla nas, dla rodziny i przyjaciół! Najgorsze, co można zrobić, to zapomnieć o tym, co najważniejsze w ferworze przygotowań do "idealnych" Świąt "jak z magazynu".

♥6. Zaplanować też chwilkę dla siebie. Wziąć relaksującą kąpiel, poeksperymentować z makijażem, przygotować strój na Wigilię, pomalować paznokcie w rytmie świątecznych hitów, czy wybrać się w ostatniej chwili na basen lub do świątecznie ubranego kościółka. Wedle uznania :).

Urocze pingwinki z C&A

♥7. Ciasta i ciasteczka. Nawet jak ktoś nie lubi piec, to sam wybór, czy dekorowanie może sprawić frajdę :).

♥8. Wspólne lepienie uszek!

♥9. Ogólnie DIY. Warto spróbować, nawet jeśli "ma się dwie lewe ręce". Każdy ma w sobie jakiś talent - trzeba po prostu znaleźć odpowiedni projekt :).

♥10. Spakować prezenty dla najbliższych :). Nie dość, że to niesamowicie sympatyczne zajęcie, to jeszcze jedna rzecz mniej do ogarnięcia tuż przed godziną 0 :).

♥11. Wybrać się na wieczorny spacer (w bliższej lub dalszej okolicy) po pięknie przyozdobionym mieście, na jarmark świąteczny, czy koncert kolęd. Bez pośpiechu wypić grzane wino, czy coś przekąsić - i chłonąć atmosferę :).

A jak Wy przygotowujecie się do Świąt?

12.08.2019

(Nieksiążkowi) ulubieńcy listopada 2019


Wam też tak szybko ten grudzień ucieka? Zanim mnie śnieg zastanie, zapraszam na ulubieńców listopada!

P.S. Anegdotka na dobry początek ^^ - wieczór, idę do fryzjerki. Leci jakiś dzieciak, że "śnieg, śnieeeeg!", macha rękami, pełna radość. Patrzę, no... coś białe prószy... Ktoś elewację robił i styropian im uciekł :D.


♥1. Pogaduchy z przyjaciółką! Dobrze jest znaleźć na nie więcej czasu :). Poniżej zdjęcia z Farma Cafe, jednej z moich ulubionych herbaciarni w Bielsku-Białej :).


♥2. Andrzejki! I to podwójne :). Jedne z rodzinką, a drugie ze znajomymi. Czysty chaos, mnóstwo ludzi, wszechobecny śmiech i pełno dobrego jedzonka :).

♥3. Za namową koleżanki, koncert na 11 listopada w wykonaniu Cisovsky Orchestra. Obawiałam się dorosłej wersji szkolnej akademii, ale koncert okazał się całkiem nowoczesny. Byłam miło zaskoczona :). Nie ma to jak muzyka na żywo ♥.

♥4. Playlista Spotify "Relax & Unwind" - pełna delikatnych, nastrojowych melodii. Prawdziwa skrzynia skarbów jeśli chodzi o wykonawców! 

W tym miesiącu, wręcz zakochałam się w piosenkach Little May, George Ogilvie, The Brother Brothers, The Western Den, Shannon Lay, Asgeir, Hollow Coves, Mipso, Fenne Lily, Caamp, Tall Heights, Joy Williams, Henry Jamison... . Do tego Kacey Musgraves - "All is found" (z soundtracka "Krainy Lodu 2")... Można się uzależnić!

♥5. Tusz do rzęs Rimmel Extra Long Lash - rzeczywiście idealny efekt wydłużonych i pogrubionych rzęs! Do gustu przypadła mi szczególnie szczoteczka :). Idealnie pasuje do tubki, przez co za każdym razem wychodzi z odpowiednią ilością tuszu.

♥6. Gra planszowa "Root", o walce o dominację nad lasem ;). Za pierwszym razem grałam Markizą de Kot, złowieszczym dyktatorem-deweloperem :D. Co ciekawe, każda z postaci wymusza zupełnie inny styl gry.  Duży plus za przyjemną dla oka, jesienną szatę graficzną.

A Was co zauroczyło w listopadzie?

Goodreads - ostatnio przeczytane

The Simple Wild
Can't Wait to Get to Heaven
The Accidentals
Suddenly Royal
The Library of Lost and Found
Zakochani w świecie. Malezja
Czytelniczka znakomita
Listen to Your Heart
Better off Friends
Atlas szczęścia
Love & Luck
Drzewo życzeń
Za rękę z Koreańczykiem
Rekin z parku Yoyogi
Love & Gelato
Love Factually: 10 Proven Steps from I Wish to I Do
The Oracle Year
American Panda
Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin
Boże Narodzenie w Lost River


Strona po stronie's favorite books »

Archiwum

Popularne posty