Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy - bądź na bieżąco :)

6.30.2019

Ustka - ostatnia fotorelacja z wyjazdu :)

Poprzednie nadmorskie fotorelacje: z Gdańska, z Torunia :).


Ech. Ostatni dzień urlopu! A tak cudnie było... Na pożegnanie wrzucam ostatnią fotorelację znad morza. Tym razem zapraszam Was do Ustki ^^.

Krótko mówiąc, jestem tym miasteczkiem po prostu zachwycona. Tuż przed sezonem, z mniejszą ilością ludzi - było dla mnie dosłownie idealne!

Z ładnym, małym portem,
z szerokimi, czystymi plażami, pod koniec już nawet z cieplutką wodą, z łachami piachu ciągnącymi się prawie, że hen, za horyzont :D,
z wszędobylskimi mewami, które mogłam do woli obserwować :).
Z pięknie pachnącymi różami, rosnącymi wzdłuż nadmorskich tras spacerowych,
ogólne z świetnymi trasami na wycieczki piesze, czy rowerowe,
z mnóstwem ciekawych budynków,
przy czystych, pełnych kwiatów ulicach, 
ze świetną księgarnią, prowadzoną przez małżeństwo ewidentnych pasjonatów (jak oni cudnie dobierają książki i gadżety :) ).
Z Górą Lodową, kawiarnią z przepysznymi lodami z białą czekoladą,
i równie pyszną pizzą w Verde Rucola :).

Z mnóstwem "głupotek" do oglądania
i świetnym, małym Aquaparkiem z "falą" w Hotelu Grand Lubicz :).
Chyba wiem, gdzie się znowu nad morzem wybiorę :D.

6.28.2019

Toruń - fotorelacja z mini-wycieczki

Z cyklu fotorelacji znad morza - zapraszam na mini-wycieczkę po Toruniu :).


Toruń to jak dla mnie niesamowicie specyficzny przypadek. Tyle już razy byłam nad morzem, tyle razy tam przejeżdżałam, ale jakimś cudem nigdy nie udało mi się nawet na chwilkę zatrzymać. A to przecież takie piękne miasto! Tym razem się w końcu uparłam. Trzeba jakoś zwiedzić i już! :D.
Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to podobieństwo Torunia do Krakowa. Pewnie przez położenie przy rzece - piękne bulwary w słoneczny dzień... jak nic się moje dawne studenckie lenistwo obudziło :D.
Z racji pośpiechu, swoje zwiedzanie musiałam ograniczyć do ścisłego centrum. Troszkę żałuję, że nie miałam więcej czasu, żeby spokojnie się zanurzyć w atmosferze tego miejsca... 
Myślałam, że sklepy z piernikami będą mnie kusić na każdym rogu, ale tak naprawdę nie było ich aż tak wiele. Na piernikowe muzeum za to zabrakło mi czasu... W pędzie, widziałam tylko mnóstwo uroczych piernikowych gadżetów - magnesów, kolczyków, breloczków... Z pamiątek skusił mnie jednak magnes z pierwszego zdjęcia.
Gwoździem programu była dla mnie zdecydowanie wieża ratuszowa. Taki już mam zwyczaj, że gdzie tylko mogę, wspinam się do góry, żeby zobaczyć dane miasto z lotu ptaka :).
Mróweczki :).
Osiołek był uroczy. Podpowie ktoś, z czym jest związana jego obecność przy ratuszu?
Pomimo małej ilości czasu na zwiedzanie - jestem z tej wizyty niesamowicie zadowolona :). Na pewno kiedyś uda mi się tam wrócić :)!


Poprzednia fotorelacja - z Gdańska.

6.24.2019

Goodreads - ostatnio przeczytane

The Simple Wild
Can't Wait to Get to Heaven
The Accidentals
Suddenly Royal
The Library of Lost and Found
Zakochani w świecie. Malezja
Czytelniczka znakomita
Listen to Your Heart
Better off Friends
Atlas szczęścia
Love & Luck
Drzewo życzeń
Za rękę z Koreańczykiem
Rekin z parku Yoyogi
Love & Gelato
Love Factually: 10 Proven Steps from I Wish to I Do
The Oracle Year
American Panda
Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin
Boże Narodzenie w Lost River


Strona po stronie's favorite books »

Archiwum

Popularne posty